Monthly Archives: Sierpień 2010

Menu na szybko?

Tworząc strony i nie korzystając z gotowych narzędzi (nie zawsze się to opłaca) zawsze albo i jeszcze częściej musiałem tworzyć na nich menu nawigacyjne. Momentami denerwowało mnie pisanie wiecznie powtarzającej się mantry

<a href="...

Póki menu było generowane w miarę dynamicznie, to problemu nie było – jakaś pętelka i jazda. Gorzej, gdy menu trzeba było składać ręcznie lub co gorsza część z pętelki, część ręcznie! Pisząc ostatni skrypt postanowiłem sobie nieco zautomatyzować ten proces i stworzyć malutką klasę pozwalającą mi uniknąć tego zamieszania. Jak to działa?

Dołączamy sobie klasę do pliku, w którym tworzymy menu, tworzymy nowy obiekt będący, egzemplarzem klasy i dodajemy elementy. Kod ma się mniej więcej tak:

<?php

include_once( 'menu.class.php' );

$myMenu = new Menu();

$myMenu -> addItemToMenu( "Linux.pl", "http://linux.pl" );
$myMenu -> addItemToMenu( "PHP.pl", "http://php.pl" );
$myMenu -> addItemToMenu( "Wordpress", "http://wordpress.com" );

$myMenu -> showMenu();

?>

Wynikiem tego kodu jest coś takiego:

Linux.pl
PHP.pl
WordPress

Korzystając z dodatkowych metod możemy zmienić ciąg znaków oddzielający kolejne elementy menu (i stworzyć dzięki temu ładną listę) oraz zmienić klasę CSS dla wypisywanych linków. Plik z klasą Menu do pobrania tutaj.

public function __construct()

Czyli zabawę czas zacząć!  Po małych kłopotach i kilkunastu porzuconych pomysłach w reszcie mam działającego bloga. Trochę się nad tym napociłem, ale po kolei…

Wakacje zbliżają się ku końcowi; zupełnie jak w czasach gimnazjum / liceum spędziłem je zupełnie bezproduktywnie. Około tygodnia temu stwierdziłem „Stary, tak nie może być!” i umyśliłem, że założę bloga… Na początku był ambitny plan reaktywacji starego systemu blogowego domowej roboty – ambicji zabrakło. Kod napisałem chyba sto lat temu i nie umiałem się w nim połapać; poprawiłem pierwsze 3 pliki i twierdząc, że to dziurawe i ogólnie źle napisane wpadłem na pomysł stworzenia nowego systemu.

I tak też się stało – 4 dni pracy, kilka tysięcy linii kodu – marzenie! Wszystko ładnie, czytelnie, przejrzyście; możliwość pisania addons’ów; całkiem ładnie się to prezentowało, ale tylko na localhoście… Próba przeniesienia na serwer zewnętrzny zakończona fiaskiem – powód: serwer nie przepadał za .htaccess! Nie, tyle namęczyłem się z ładnymi URL’ami, że poszukam innego serwera. Znalazłem kilka, każdym się rozczarowałem… Jeden z usługodawców (nie będę wymieniał nazw, nie jestem aż tak wredny) nie miarkował się z wgryzającymi się w kod reklamami. Następny poskąpił mi miejsca w bazie danych. U kolejnego 1 Mb plików uploadowałem na serwer 30 minut! Pozostałych – lepiej nie komentować. Zacząłem szukać płatnego konta hostingowego, ale niestety ograniczył mnie mój skromny studencki budżet nadszarpnięty przez niedawne zakupy w Helionie. I tak odpadały kolejne pomysły, nadzieja na sukces malała z każdą chwilą – ale jest! Mam WordPress’a! Może niekoniecznie po mojej myśli, bo mój skrypt marnuje się na localhoscie, ale czuje się spełniony ;]

W planach mam opublikowanie kodu napisanego przeze mnie skryptu, ale jeszcze nie wiem kiedy i jak to zrobię. Proszę o cierpliwość 😉